mali …

chce być duży

RSS
people

.znów ona!

Wczoraj byłem na osiemnastce u kuzyna i od samego początku imprezy czułem jej wzrok na sobie.

Na każdym kroku słyszę komentarze, ocenianie i pouczanie, i porównanie z innymi np. z bratem, nic nie mam do niego w końcu to nie jego wina że matka tak robi.

Nawet jak o tym nie myślałem, to w mojej podświadomości ciągle to siedziało i nie dało mi spokoju. I dodatkowy powód do stresu i do wypadania włosów :]

Nie ma co ukrywać ale działa na mnie jak czerwona płachta na byka :]

Nie lubię jej i nie chce mieć z nią wiele do czynienia, pewnie nie tędy droga, ale jakoś nie zależy mi na tym by żyć z nią w symbiozie, tym bardziej że od terapeutki dowiedziałem się jakie to nasze mamy mogą być toksyczne i jakie szkody mogą wyrządzić w naszej psychice :/ inaczej tego nie można nazwać, od dziciństwa byłem uważany za gorszego … mówiła tak nie kto inny jak własna matka. I pewnie dla tego teraz jak ktoś mnie krytykuje za coś nawet jak to jest słuszna uwaga, reaguje zbyt agresywnie, czego później żałuje, bo mogłem inaczej na to zareagować bez zbędnych emocji.

czytaj całość »

brak komentarzy | Tagi: krytyka, mama, ocena, pouczanie

.dzień dziecka

Jako dzieciak nie wspominam dobrze dni dziecka. Jakoś ten okres nie jest dla mnie przyjemny do wspominania. Nie mówię tu o bóg wie jakich prezentach, ale o tym że w tym dniu mało kto o mnie pamiętał, o swoim dziecku :/ A jak już sie przypomniało to po czasie, na drugi dzień albo wieczorem 1 czerwca jak już szedłem spać, na zasadzie: miałam coś ci kupić ale by ci się nie spodobało . Z dni dziecka jedyną sytuację (negatywną) którą pamiętam i to bardzo dobrze, to taka, że stałem sobie sam na klatce widziałem cieszące się dzieci co nie które niosły jakieś zabawki, które pewnie dostały od rodziców bo jeszcze w pudełkach były, a ja czekałem na mamę z nadzieją że coś dostanę :] Dostałem: ” nie było już … ” Było mi wtedy bardzo smutno.

Wtedy nie przejmowała się tym, teraz tak to widzę, pewnie uważała to za mało istotną rzecz w procesie wychowawczym dziecka. Nie wiedzieć czemu ale teraz gdy mam 20 – 24 lata nagle przypomniało się jej o 1 czerwca, teraz to już trochę za późno.

Z tego okresu życia, jednak wypadałoby mieć miłe wspomnienia.

brak komentarzy | Tagi: dzień dziecka, smutek, wspomnienia, wspomnienie