mali …

chce być duży

RSS
people

czy podczas terapii można nabawic się depresj?

Pytanie pochwycone z jednego z forum forum.gazeta.pl. Jedna z użytkowniczek pyta, czy podczas terapij można wpaść w depresje. Po niżej moja odpowiedź, trochę dłuższa niż na forum :)

Jak zaczynałem terapie to na początku było powiedziane, że podczas poruszania tematów z dzieciństwa może być mi trudno, ogólnie smutno, ale raczej nie ma mowy o nabawieniu się z tego powodu depresji, depresja to jednak ciężki stan i nie wiem czy było by to powodem, w końcu i tak ciągle żyjemy tym z dzieciństwa.

Każdy jest inny, innaczej reaguje itd. więc lepiej usłyszeć co ma na ten temat dopowiedzienia psycholog.

Zawsze też o takie rzeczy możesz spytać terapeute, pamiętaj o tym, że jak masz jakieś wątpliwości to pytaj … mi np. od jakiegoś czasu po głowie chodziło pytanie “czy czasem nie masz mnie dość” :] no i dostałem odp. mnie zadowalającą.

Ostatnio będąc na spotkaniu z ciekawości zadałem to pytanie, czy depresja jest możliwa. Odpowiedzią było, że jeszcze do tej pory nie spotkała się z taką sytacją wywołania u kogoś depresj, ale dopuszcza taką możliwość w przypadku gdy terapeuta zrobi coś źle, przeoczy jakiś szczegół, nie zrozumie czegoś. Bo jak wiadomo chodzi o to by być dobrze zrozumianym przez psychologa, wtedy jest największa szansa, że będzie mógł nam pomóc.

DDA muszą wrócić do bolesnej przeszłości, żeby zrozumieć, dlaczego zachowują się w dany sposób i jaki ma to związek z ich dzieciństwem.

czytaj całość »

1 komentarz | Tagi: ból rozstania, depresja, terapia DDA, terapia psychologiczna, własna samoocena

.samotność z wyboru a samotność z przymusu

Artukuł znaleziony w sieci. Pozwoli nam przybliżyć sutacje w której mamy słabą samoocenę i traktujemy siebiez tej gorszej strony. Ale to wszystko tylko tak wygląda w naszych oczach, teraz tylko kwestia tego czy zaakceptujemy to i zaczniemy z tym żyć w równowadze, albo będziemy próbować z tym walczyć na siłę, nic nie zyskując. Nie każdy jest taki sam, każdy ma prawo odróżniać się od innych osób. Wiadomo sprawdzone schematy najlepiej się akceptuje a jak ktoś odbiega od norm uważany jest za “innego”. W tym artykule mowa jest o kontaktach z innymi osobami. *Może nam się wydawać że jesteśmy mało towarzyscy bo np. wolimy coś robić samemu albo w ogóle rzadko wychodzimy z znajomymi. No tak, ale czy wzwiązku z tym powinniśmy traktować siebie gorzej?  Czy czyni nas to gorszymi od innych? Nie sądze, jestem pewnien, że NIE. Oczywiście jak  nie podobamy się sobie to możeby zacząć coś zmienić, jeszcze coś dodać, to jest całkiem normalna rzecz, sam tak z resztą robie. Tylko że nie starajmy się robić z siebie zupełnie innej osoby z innym usposobieniem, temperamentem itp. Po pierwsze nie wyjdzie nam to, no i to już nie będziemy MY.

*Osoby z DDA często mają swój świat, dzieje się tak ponieważ próbując uciec przed rzeczywistością która ich boleśnie doświadczała tworzą sobie swój własny świat w którym czują się bezpiecznie i dobrze.

Na moim pierwszym spotkaniu z psychologiem, jak powiedziałem z czym przychodze, jaki mam problem, po jakimś upływie czasu padło stwierdzenie że może jestem introwertykiem. Teraz chyba już to bardziej akceptuje. Chciaż i tak nie uważam się za 100% introwertyka :), można powiedzieć że jestem tak po środku, mogę udzielać się w grupie itp. ale też mam takie okresy w któych chciałbym być sam, sam z własnymi myślami.

Już odbyłem całkiem sporo spotkań z psychologiem i jednego jestem pewien, nie wolnno poddawać się schematom. To jest twoje życie i masz prawo być w nim sobą a nie zachowywać się jak inni i robi coś bo reszta tak robi.

Tekst nie dotyczy bespośrednio tematu DDA, ale może uświadomić nam, że są różni ludzi i nie trzeba się tego wstydzić.

Artykuł może niektórym nieco pomoże w zrozumieniu samego siebie.

Samotni z wyboru

Miina Matsuoka żyje samotnie w Nowym Jorku. Ma dwa koty i wszystkie rozmowy telefoniczne odsłuchuje z automatycznej sekretarki. Jednak zanim wyciągniesz pochopne wnioski, zauważ, że potrafi nawiązać kontakty w pięciu językach, pracując jako business manager w międzynarodowej firmie projektującej oświetlenie.

Po prostu nie lubi udzielać się towarzysko – woli długie kąpiele, filmy na DVD i zaangażowanie w projekty artystyczne. Ma dobrych, bliskich przyjaciół i chodzi potańczyć mniej więcej raz w miesiącu, potem czuje jednak silną potrzebę, aby ”ukryć się i odzyskać siły”.

W naszym społeczeństwie, którego trzy czwarte populacji stanowią ekstrawertycy, samotnicy (poza Henrym Davidem Thoreau) są szufladkowani jako dziwni czy żałośni. Jednak soliści, tacy jak Matsuoka, mogą znakomicie funkcjonować – po prostu wolą podróżować po własnym, wewnętrznym wszechświecie.

Samotni często słyszą od mających dobre intencje osób, że powinni być bardziej towarzyscy, jednak sugestia, że są po prostu czarno-białym przeciwieństwem tryskających energią rówieśników nie jest trafna. Introwertycy nie są po prostu mniej towarzyscy niż ekstrawertycy; oni także angażują się w rzeczywistość – tylko w zupełnie inny sposób.

Podczas gdy osoby towarzyskie smakują niuanse relacji międzyludzkich, samotni skupiają się raczej na własnych pomysłach i na bodźcach, których nie odbierają umysły innych. Zaangażowanie społeczne ich wyczerpuje, a spokój dodaje im energii.

czytaj całość »

brak komentarzy | Tagi: ekstrawertycy, introwertycy, przymus, psychologia, samotni, samotność, wybór

.samospełniające się przepowiednie

Z ogromnej liczby komunikatów, które docierają do nas każdego dnia, łatwiej wyłapujemy  te informacje potwierdzające nasze przekonania i łatwiej je zapamiętujemy niż informacje z nimi niezgodne.

Osoba które ma niskie mniemanie o sobie, częściej bagatelizuje swoje sukcesy i wspomina sytuacje, w których coś się jej nie udało. W nieświadomy sposób tak kieruje swoim zachowaniem, by efekt działania przyniósł potwierdzenie tych przekonań. Mówi się wtedy o samospełniających się przepowiedniach.

  • Jeżeli jestem pewien, że nikt mnie nie lubi, nie przepada za mną, będe raczej unikał spotkań ze znajomymi, a w towarzystwie będe się spinał i zamykał w sobie.
  • Jeśli stojąc przed ważnym zadaniem, myślisz: “to dla mnie zbyt trudne” przeżywamy strach, który może prowadzić do unikania lub rezygnacji z zadania.

czytaj całość »

brak komentarzy | Tagi: komplementy, motywacja, pozytywne myślenie, pozytywnie, przepowiednie

.rozwój duchowy

To już chyba taka domena że większość osób DDA, próbuje zmienić swoie życie przez rozuwój duchowy.

Artykuły

Rozwój duchowy dziecka alkoholika
Rozwój duchowy dziecka alkoholika 2

Sporą cześć już wiedziałem, ale im więcej czytam takich tekstów i dowiaduje się o nich z różnych źródeł tym bardziej jestem w stanie zrozumieć swój problem i uwieżyć. W moim przypadku jest tak, że nawet terapeutce nie wierze tak na 100% ;) czasami mam wrażenie że mówi coś żebym lepiej się poczuł itd.

brak komentarzy | Tagi: rozwój duchowy, wzorce

.praca z kamerą

praca z kamerą - taśma

Taśmy prawdy :) Już na samą myśl mnie skręca, ale zobaczymy jak będzie. Napewno poczatki będą trudne, kamera będzie przyciągała całą moją uwagę …

Jest to dalszy etap  chaos w mej głowie

Głownie ma to na celu usprawnić nasze działania.

brak komentarzy | Tagi: kamera, teraoia

.chaos w mej głowie

Sam już to zauważyłem, że od kilku spotkań, że nie wiele z nich zapamiętuje, zbyt małe skupienie na poruszanych tematach. Nawet jak chce się skupić to i tak nie za wiele to daje. Zbyt wiele rzeczy rozprasza moją uwagę, rzeczy fikcyjnych które poźniej stwarzam.

Muszę uporać się z tym problemem, bo inaczej  nasze spotkania nie mają sensu, musimy się zająć moim postrzeganiem rzeczywistośći i nie uciekaniem w świat fikcyjny. Do tej pory większość

Praca w ciszy, polega to na tym że co najmniej dwie osoby siedzą i nie odzywają się, po prostu żyią chwilą, skupiają się na tym co ich dookoła otacza. (nie pamiętam dokładnie, musze dopytać)

W czym ma to mi pomóc ? A no w tym że nie radze sobie z ciszą która np. nastaje po/w trakcje rozmowie z inną osobą, (chodzi głownie o takie sytuacje) i wtedy na siłę szukam jakiegoś tematu którego i tak nie znajduję. Przez głowę przelatuje mi milon myśli ważnych i mniej istotnych dla tej chiwli, ale w takim tempie że i tak nie potrafię ich wychwycić, zapominam wszystko inne co ma dla mnie sens. Wszystko blokuje się, rzeczywistość już nie jest wtedy taka przyjemna. Jak nie zjaduję tematu, to uciekam w sówj wyimaginowany świat w którym czuje się dobrze … Gdy ta chwila mija, blokada znika i naglę myśli stają się bardziej uporządkowane, klarowne i naglę wychodzą rzeczy o których chciałem powiedzieć itp.

czytaj całość »

1 komentarz | Tagi: chaos, cisza, myśli, rzeczywistość, świat wyobraźni

.2 rzeczy

Kolejna wizyta, bodajrze 6 nie pamiętam dokładnie.

Jest co raz lepiej, przynajmniej mnie się tak wydaje :] Sama terapeutka to potwierdziła, więcj chyba faktycznie tak jest :)  Chodź ciągle mam wrażenie, że może specjalnie tak mówić aby mnie podbudować, nie zasmucać, skłonić do jeszcze większej pracy nad sobą. Z jedenj strony dowiedziałem się już sporo o sobie,  w czym tkwi problem kto go spwodował i jak mi przeciwdziałać, jak się bronić przed “naszłościami z dzieciństwa” :/. Zwyczajnie jak się nie przejmować i nie zważać na innych. Nie oceniać się negatywnie, być dla siebie przyjacielem, pomagać sobie samemu. Do nie dawna głównym tematem i powodem naszych rozmów była matka, jako ta osoba która miała na mnie największy wpływ, ostatnio doszedł do tego jeszcze ojciec ten który pił, awanturował się, ale też ten który mnie oceniał negatywnie. Nie był ze mnie zadowolony, przynajmniej ja to tak odbierałem. Obecnie wygląda to tak, że w wszystkim co robię chciałbym być dobry jak nie najlepszy, stawiam sobie zbyt wysoko poprzeczkę, chciałbym zrobić wszystko w krótkim odstępie czasu, najlepiej na wczoraj. Cele są jak najbardziej do osiągnięcja ale w dłuższym przedziale czasu. Stale jestem nie zadwolny z siebie, ostatnio trochę się to zmieniło, ale nadal siedzi to we mnie że mogłbym więcej, lepiej, ale gdy chce zrobić więcej ponad moje możliwości i mi nie wychodzi zaczynam tracić motywacje, oceniać siebie negatywnie, że jestem do kitu i wszystko zaczyna upada … To tyczy się wszystkiego, sportu, pracy itd.

ostatnio kumpel odpisał mi ciekawie, sprawa dotyczy czegoś innego,  ale pasuje do wszystkiego

moze i musi rodzic sie długo i w bólach ale co łatwo przychodzi nie jest szanowane

czytaj całość »

1 komentarz | Tagi: matka, miłość, motywacja, ojciec, tata, terapia, wychowanie

.kolejny dzień

Nie wiem co za tytuł dać, ale wiem pare innych rzeczy, jak np. że na następnym spotkaniu  tj. 30.06 mam określić się co do moich planów co chce osiągnąć, co zmienić, jaki być. Na pewno nie chce się traktować jako gorszego, nie chce być ciągle “dzieckiem we mgle

A druga rzecz dotyczy mojego rozstania z dzewczyną które było tak nagłe i pełne złości, no ale nie co dzień się słyszy że przez większość czasu było się tylko kochanym jak brat.

W niedzelę 22.06  powiedzmy że doszło do “ugody” ona mi wyjaśniła pare spraw i ja równierz przedstawiłem swoje uwagi co w efekcje dało że odpuściłem kolejne docinki a moja złość zmalała. Do czasu …

Teraz jednak zaczynam znów myśleć o tym i nie jestem w stanie pojąć dlaczego tak zrobiła. Zacytuje maila którego napisałem do jednej z bliskich jej osób.
czytaj całość »

brak komentarzy | Tagi: dziewczyna, marzenia, nienawiść, plany, terapia, złość