Od małego byłem zafascynowany samolotami, głownie wojskowymi. Sklejanie modeli, rysowwanie samolotów, oglądanie filmów dokumentalnych itp. Myślałem nawet o szkole lotniczej w Dęblinie, ale moje nie zdecydowanie, lęki itp. nie pozwoliły mi na ten ruch. Gdy dowiedziałem się z reklam o Air Show, chciałem tam pojechać, ale nie było jak, no trudno … to nie pierwszy raz kiedy mam niespełnione marzenie. Już przestałem myśleć o tym że tam pojadę. A tu dwa dni przed dowiedziałem się że znajomi jadą :)
Pierwszy dzień za wiele nie zobaczyliśmy po godzinie 12:00 zaczeło padać i pokazy samolotów wojskowych zostały odwołane, zdążyliśmy tylko zobaczyć pokazy samolotów śmigłowych (papierowych ;)). Ciekawy pokaz ale nie na to czekaliśmy. Powrót do domu, w tym z 5 km jak nie lepiej musieliśmy iść w deszczu.


