Sam już to zauważyłem, że od kilku spotkań, że nie wiele z nich zapamiętuje, zbyt małe skupienie na poruszanych tematach. Nawet jak chce się skupić to i tak nie za wiele to daje. Zbyt wiele rzeczy rozprasza moją uwagę, rzeczy fikcyjnych które poźniej stwarzam.
Muszę uporać się z tym problemem, bo inaczej nasze spotkania nie mają sensu, musimy się zająć moim postrzeganiem rzeczywistośći i nie uciekaniem w świat fikcyjny. Do tej pory większość
Praca w ciszy, polega to na tym że co najmniej dwie osoby siedzą i nie odzywają się, po prostu żyią chwilą, skupiają się na tym co ich dookoła otacza. (nie pamiętam dokładnie, musze dopytać)
W czym ma to mi pomóc ? A no w tym że nie radze sobie z ciszą która np. nastaje po/w trakcje rozmowie z inną osobą, (chodzi głownie o takie sytuacje) i wtedy na siłę szukam jakiegoś tematu którego i tak nie znajduję. Przez głowę przelatuje mi milon myśli ważnych i mniej istotnych dla tej chiwli, ale w takim tempie że i tak nie potrafię ich wychwycić, zapominam wszystko inne co ma dla mnie sens. Wszystko blokuje się, rzeczywistość już nie jest wtedy taka przyjemna. Jak nie zjaduję tematu, to uciekam w sówj wyimaginowany świat w którym czuje się dobrze … Gdy ta chwila mija, blokada znika i naglę myśli stają się bardziej uporządkowane, klarowne i naglę wychodzą rzeczy o których chciałem powiedzieć itp.


