Żałuje tego … , że dałem się skusić jak szczeniak smakołykiem . Zrobiłem pierwszy ruch i zapytałem … A teraz musi brnąć ze mną przez tą szarą rzeczywistość. Nie musi, ale nie wiedzieć dlaczego nadal jest ze mną. Ale jak długo? Może to miłość? Przeżyła ze mną wiele smutnych chwil, do których często wracam myślami. Oprócz tego że sam siebie niszczę to jeszcze bliskim robie wiele przykrości.
W ciężkich chwilach a zdarzają mi się one często, chciałem odpuścić i dać “wolność” osobie której kocham, zdaje sobie sprawę i widzę to że osoba ze mną po prostu się męczy :(
Pisząc “ciężkie chwile” mam namyśli stan psychiczny jak i sytuacje panującą dookoła.
Po tylu latach już wiem skąd są niektóre objawy, zachowania, reakcje, jak np. senność, ciągłe niezadowolenie z życia, myśli destrukcyjne, agresywne zachowanie, itd. W żadnym wypadku nie chce się usprawiedliwiać, ale teraz już napewno wiem że nie powinno tak być. No chyba że komuś takie życie odpowiada, dla mnie nie jest to coś wymarzonego.


