mali …

chce być duży

RSS
people

.znów ona!

Wczoraj byłem na osiemnastce u kuzyna i od samego początku imprezy czułem jej wzrok na sobie.

Na każdym kroku słyszę komentarze, ocenianie i pouczanie, i porównanie z innymi np. z bratem, nic nie mam do niego w końcu to nie jego wina że matka tak robi.

Nawet jak o tym nie myślałem, to w mojej podświadomości ciągle to siedziało i nie dało mi spokoju. I dodatkowy powód do stresu i do wypadania włosów :]

Nie ma co ukrywać ale działa na mnie jak czerwona płachta na byka :]

Nie lubię jej i nie chce mieć z nią wiele do czynienia, pewnie nie tędy droga, ale jakoś nie zależy mi na tym by żyć z nią w symbiozie, tym bardziej że od terapeutki dowiedziałem się jakie to nasze mamy mogą być toksyczne i jakie szkody mogą wyrządzić w naszej psychice :/ inaczej tego nie można nazwać, od dziciństwa byłem uważany za gorszego … mówiła tak nie kto inny jak własna matka. I pewnie dla tego teraz jak ktoś mnie krytykuje za coś nawet jak to jest słuszna uwaga, reaguje zbyt agresywnie, czego później żałuje, bo mogłem inaczej na to zareagować bez zbędnych emocji.

czytaj całość »

brak komentarzy | Tagi: krytyka, mama, ocena, pouczanie